Zdaniem eksperta
Leasing w jenach (Redakcja IPO.pl)
„Kredyt czy leasing w jenach są naszym rynku produktem stosunkowo nowym. Mimo, że ich oprocentowanie jest w porównaniu do kredytów w euro czy we franku bardzo konkurencyjne, banki w naszym kraju praktycznie nie oferują pożyczek w japońskiej walucie. Są one dostępne tylko dla bogatych klientów o zasobniejszych portfelach.

Zaleta: stopy procentowe
Niewątpliwą zaletą pożyczek w jenach jest ich niskie oprocentowanie. Kształtuje się ono mniej więcej na poziomie 2 proc. Jest to efekt niskich stóp proc., które japoński bank centralny utrzymuje już od dłuższego czasu.
Niskie stopy procentowe Bank of Japan są przede wszystkim efektem tradycyjnie niskiej inflacji, jaka od lat występuje w Kraju Kwitnącej Wiśni. W pierwszej połowie obecnej dekady Japonia borykała się nawet z deflacją.

Co prawda wskaźnik CPI wzrósł ostatnio w tym kraju do rekordowego poziomu, jednak inflację nieznacznie powyżej 2 proc. należy uznać za bardzo niską. Co więcej, taka inflacja jest marzeniem większości banków centralnych na świecie, a wiele wskazuje na to, że niedługo zacznie spadać. Dzięki temu BoJ może prowadzić ekspansywną politykę monetarną, co wpływa na atrakcyjność kredytów denominowanych w jenach.

Obecny poziom głównej stopy proc. w Japonii to zaledwie 0,3 proc. Dzięki temu trzymiesięczna stawka LIBOR dla jena, która ma decydujący wpływ na oprocentowanie kredytów w tej walucie, utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. Wynosi ona obecnie ok. 0,9 proc. Dla porównania LIBOR 3M dla euro to ok. 4,5 proc., natomiast dla franka szwajcarskiego - 2,31 proc.

BoJ zakłada, iż w przyszłym roku Japonię czeka zerowy wzrost gospodarczy, a także zerowa inflacja. Brak zagrożenia inflacyjnego, a także recesja są czynnikami, które pozwalają być spokojnym o to, iż stopy procentowe utrzymają się w Japonii na niskim poziomie, a to będzie miało wpływ na utrzymanie się niskiego oprocentowania kredytów w japońskiej walucie.

Wada: kurs jena
Większą niż przypadku poziomu stóp proc. niewiadomą jest kurs walutowy, czyli druga z kluczowych zmiennych, które stanowią o wysokości oprocentowania kredytów zaciąganych w walutach obcych.

O tym, że wahania kursu złotówki wobec kluczowych walut mają bezpośrednie przełożenie na zasobność naszych portfeli, przekonało się ostatnio wielu Polaków, którzy zadłużyli się w walutach obcych. Osłabienie się złotego wobec euro i franka, jakiego byliśmy ostatnio świadkami, spowodowało znaczący wzrost oprocentowania rat kredytowych czy leasingowych zaciągniętych w powyższych walutach. Swoje ‘trzy grosze’ dorzuciły też banki, które skorzystały z zamieszania powstałego w wyniku gwałtownych zmian kursów walutowych, podnosząc na nich spready, co również wpłynęło niekorzystnie na wysokość rat.

Gdy spojrzymy na kurs JPY/PLN, widzimy ,że podlegał on w ostatnim czasie podobnym wahaniom. Zmiana w kształtowaniu się kursu JPY/PLN zaskoczyła z pewnością niejednego analityka. Jeszcze 4 lata temu za 100 jenów płaciliśmy ponad 3,5 zł. Od tego czasu mieliśmy do czynienia z wyraźną i systematyczną aprecjacją złotówki wobec japońskiej waluty – do rekordowego poziomu ok. 2 PLN za 100 JPY w pierwszej połowie tego roku. Od tego czasu nastąpiła jednak gwałtowna zmiana. Jeszcze na początku sierpnia 100 jenów kosztowało mniej niż 2 zł, natomiast teraz za 100 jednostek japońskiej waluty musimy zapłacić ponad 3 zł.

Sytuacja ta sprawiła, że kredytobiorcy, którzy zdecydowali się na zadłużenie w jenach, muszą obecnie płacić raty nawet o kilkadziesiąt procent większe w porównaniu do kursu, jaki utrzymywał się w drugim kwartale. Pamiętajmy jednak, iż aprecjacja jena wobec złotówki nie jest wyjątkiem. Na podobne straty narażone były w ostatnim czasie także osoby, które zapożyczyły się we frankach czy w euro.

Kredyt w jenach jest dla potencjalnych kredytobiorców niewątpliwie atrakcyjną propozycją. Jeśli wahania kursowe z ostatnich dni okażą się jedynie tymczasowe, a kurs JPY/PLN ustabilizuje się na poziomie z lata, pożyczka w japońskiej walucie będzie niewątpliwie najatrakcyjniejszą opcją dla osób chcących zaciągnąć kredyt w jenach.
Problemem w tym przypadku jest jednak znikoma podaż. Kredyty w japońskiej walucie są oferowane jak na razie przez stosunkowo niewiele banków, które w dodatku proponują je tylko kredytobiorcom o dużej zdolności kredytowej. Brak płynności na rynku pożyczek międzybankowych, a także zacieśnianie polityki kredytowej przez banki z pewnością jeszcze bardziej ograniczą możliwości kredytowania w jenach.”

Piotr Pająk, Redakcja IPO.pl